Uczestniczyłem ostatnio w ciekawej dyskusji na temat tego jak będzie wyglądał nasz świat za 100 lat. Zdania były bardzo podzielone, ale wiedzieliśmy jedno: musimy żyć rozważnie dbając o otaczający nas świat, jego naturalność. Ciekawym stwierdzeniem było to, że człowiek stanie się nomadem, który będzie ciągle wędrował, zmieniał swoje miejsce zamieszkania w poszukiwaniu jedzenia i wody. Gdy wpadłem na projekt autorstwa brytyjskiego architekta Stephen'a Turner'a od razu moje skojarzenie pobiegło w tą stronę.
Struktura "Exbury Egg" zbudowana została w oparciu o techniki tworzenia łodzi z lokalnych materiałów i mieści w sobie aneks kuchenny, łóżko i "łazienkę". Autorom "jaja" zależało na naukowym aspekcie projektu, który monitorował ruch wody przy ujściu rzeki Beaulieu oraz naturalny proces starzenia się materiału narażonego na działanie wody, wiatru i zmiany temperatury. Oprócz tych procesów monitorowano zapotrzebowanie na energię elektryczną w zależności od pory roku.
Jak podkreśla Stepehen Turner podstawowym zadaniem łodzi było zrozumienie trybu życia natury "od środka". Wnikliwa obserwacja i analiza pozwoliły autorowi wyciągnąć cenne wnioski, które w przyszłości mogą okazać się kluczowe. Czy za kilkadziesiąt lat będziemy skazani na mieszkanie w takiej strukturze, a może stanie się ona modnym domkiem letniskowym? Jednego jestem pewien: tego typu eksperymenty mają swój określony sens i pozwalają nam zrozumieć środowisko w jeszcze większym stopniu. Dzięki większej wiedzy, wzrasta nasza świadomość, a co za tym idzie troska o Matkę Naturę i oferowane przez nią dobra.
image: nigrig.com
Artur





