Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobry wzór. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobry wzór. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 lipca 2016

Let's talk: HOP Design, czyli polskie wzornictwo w dobrej formie!



HOP Design to marka, która pomimo stosunkowo krótkiego czasu mocno wpisała się w mapę polskiego wzornictwa. Siła ich projektów tkwi w prostocie i dbałości o najdrobniejszy detal. Dzięki solidności i czerpaniu z tradycji rękodzieła zyskali sobie szerze fanów, które ciągle się powiększa. Każdy produkt jest tworzony z myślą o zaspokojeniu wysokich wymagań klientów, dla których najważniejszymi cechami jest trwałość i komfort użytkowania.

 Ostatnio linia pościeli by HOP Design, wykonana w 100% z bawełny zdobyła rekomendację do konkursu "Dobry wzór 2016", a kilka miesięcy temu seria lamp Totem otrzymały nagrodę Must Have. Trzonem zespołu są dwie osoby: Kinga - absolwentka krakowskiej ASP zajmująca się projektowaniem oraz Konrad odpowiadający za część komercyjną marki. 

Arch/tecture przepytało HOP Design pod wieloma aspektami, nie przedłużając: zaparzcie kawę i... życzę miłej lektury! 




1. Dla każdego pod tym pojęciem kryje się coś innego, nie ma dla niego jasnego, klarownego określenia. A czym dla Was, jako projektantów jest design?
Konrad: Moglibyśmy toczyć wielogodzinne dyskusje na ten temat. Każdy inaczej pojmuje design i pewnie co innego ma przed oczyma gdy słyszy ten termin. Ja o dizajnie mówię wtedy, gdy jakiś produkt czy usługa jest zaprojektowana i przemyślana, a nie wytworzona przypadkowo.
Kinga: Design to myśl wiodąca określająca kształt lub funkcje danego produktu, jeśli używamy słowa design mówiąc o produkcie to ten produkt powinien być zaprojektowany, przemyślany, od samego pomysłu po funkcje i kształt, użytkowanie i cały cykl życia produktu.





2. Rewelacyjne lampy Totem wywołały wokół HOP Design sporo szumu. W czym tkwi moc tego projektu?
Konrad: Lampa TOTEM jest bardzo blisko polskiej tradycji projektowania. Na początku XX wieku w Krakowie grupa artystów i rzemieślników pod nazwą Krakowskie Warsztaty zaczęła tworzyć produkty użytkowe. Dużo tam było prac z drewna, wtedy bardzo popularnego materiału. Kinga pochodzi z krakowskiej rodziny o artystycznych korzeniach, a mozaiki jej dziadków wciąż można podziwiać na krakowskich elewacjach. Seria lamp TOTEM była wyrazem hołdu do tych czasów, a najmocniejszą inspiracją były drewniane zabawki projektu Zofii Stryjeńskiej.
Kinga:  Tak, potwierdzam. Lampy TOTEM to przykład projektu którego punktem wyjścia była chęć zwrócenia uwagi na świetne  polskie rzemiosło, którego zazdroszczą nam na zachodzie. Trafiliśmy na Podhalu na mistrzów w toczeniu drewna, których jest coraz mniej, bo brakuje dla nich następców i zleceń. Jako projektantka czuję odpowiedzialność przy wyborze miejsca produkcji i chętnie korzystam z lokalnych manufaktur.

3. Marce HOP Design przyświeca zasada "dobre, bo polskie"?
Konrad: Nie mamy kompleksów! Polskie projekty i polska produkcja stoją na wysokim poziomie. Kochamy również energię, którą kipi nasz kraj, nasza młoda gospodarka. Nie wstydzimy się na zagranicznych targach mówić o polskiej jakości. Ale daleko nam do nacjonalizmu. Wolę zasadę "dobre, bo dobre" niż "dobre, bo polskie" :).






4. Materiał ma znaczenie, bo...?
Kinga: Materiał wybrany dla danego produktu powinien być adekwatny do swojej funkcji. Wybierając materiał zwracam szczególną uwagę na jego właściwości. Np. projektując linię pościeli PURE, które w tym roku zostały docenione w konkursach “must have” oraz “Dobry Wzór” wykonaliśmy tytaniczną pracę nad badaniem i selekcją odpowiedniej tkaniny. Czy jest coś ważniejszego niż materiał w pościeli?
Co ważne, projektując produkty do wnętrz, najchętniej sięgam po naturalne materiały. Są one najbardziej przyjazne i komfortowe dla człowieka, a kontakt z nimi dostarcza przyjemnych bodźców. Po prostu obcowanie z nimi jest zgodne z ludzką naturą.

5. Jesteście dobrymi obserwatorami. Wasze projekty są proste, praktyczne ale nie nudne; wydają się trafiać idealnie w obecne gusta konsumenta. Na rynku wzornictwa rzeczywiście w tym momencie króluje minimalizm?
Konrad: Dziękuję za miłe słowa. Trendy cały czas się przeplatają i coraz trudniej mówić o tym, że któryś z nich króluje. Jak się coś dobrze robi to zawsze znajdzie się konsument, w którego gust uda się trafić.
Kinga: Chyba najbardziej obecny jest trend skandynawski, minimalistyczny. Osobiście lubię minimalizm z odrobiną duszy. Na mojej białej ścianie w kamienicy jest miejsce na lustro ze złotą barokową ramą :) Uwielbiam taki eklektyzm!






6. Uważam, że drewno to materiał, który nigdy nie wyjdzie z mody. Daje wiele możliwości obróbki, o czym chyba przekonaliście się sami w trakcie tworzenia swojej serii lamp. Jego siła tkwi w tej "plastyczności"?
Kinga: Drewno to ciepły materiał, miły w dotyk. To naturalnie genialny materiał! Natura przez miliony lat udoskonalała swoje dzieła. A my teraz możemy korzystać z tego dorobku.
Drewno może mieć różne właściwości, każdy z typów drewna jest inny - jeden nadaje się do toczenia, a inny na deski do krojenia.
Jako projektant uważam, że drewno daje wielkie możliwości i nigdy nie wyjdzie z mody. Co ważne, Polska ma rewelacyjnych stolarzy i świetną tradycję pracy z drewnem.

7. Bardzo imponuje Wasze przywiązanie do tradycji. Kreujecie, ale nie za wszelką cenę. Czego dowiedzieliście się podczas podróży do podstaw rzemieślnictwa, jakie problemy stanęły na Waszej drodze?
Kinga: Zaczęłam jeszcze bardziej szanować ich pracę. Często ludziom się wydaje, że wszystko są wstanie sami zrobić chałupniczo. Ale wiedza i doświadczenie jaką posiadają rzemieślnicy sięga czasem wielu pokoleń wstecz. Oni najlepiej wiedzą jak wykonywać swoją pracę i można się od nich wiele nauczyć. To jest niezwykle inspirujące - spotkania z mistrzami w swoim fachu i rozmowy z nimi. Nikt nie wie tak dużo o materiałach jak ludzie pracującymi z nimi na co dzień, od lat.
Łącząc wiedzę i doświadczenie rzemieślników z nowymi technologiami oraz estetycznym wyczuciem można osiągnąć naprawdę wiele.






8. Wasz team jest dwuosobowy, podział ról jest jasny czy bardziej płynny?
Konrad: Nasz team jest więcej niż dwuosobowy. W sumie jest nas pięcioro.
Kinga: Pięcioro na stałe. A współpracujemy z wieloma artystami i projektantami zewnętrznymi, a także innymi specjalistami przy tworzeniu nowych produktów.

9. Dużo podróżujecie po Polsce, rozmawiacie z ludźmi, poznajecie ich opinie. Jak ocenicie nasz rodzimy gust wnętrzarski? Jako naród mamy nad czym pracować?
Konrad: To bardzo subiektywne. Ciężko oceniać, co się nam Polakom podoba, a co nie. Mnie osobiście co innego dziwi: często człowiek nie ma problemu z wydaniem 5 tys. zł na telewizor czy 80 tys. zł na auto. Ale kiedy ma kupić sofę, na której spędza najwięcej czasu to często wybiera byle co i szuka oszczędności rzędu kilkaset złotych. Ludzie nie doceniają atutów droższych produktów takich jak dobre materiały, ergonomia czy ponadczasowość.
Kinga : Ja obserwuję bardzo dużą zmianę w ostatnich latach. Rośnie świadomość Polaków, coraz częściej dostrzegają różnice pomiędzy kiepskiej jakości masowym produktem a czymś co będzie służyć przez lata i jest dobrze zaprojektowane.
Gusta również się zmieniają cały czas i coraz więcej jest fajnych produktów produkowanych i projektowanych w Polsce. Polacy je doceniają i często wybierają.






Konrad i Kinga: Dzięki za miłą rozmowę. Zachęcamy do odwiedzania naszej strony www.hop-design.eu oraz naszego fanpage’a facebook.com/HOPdesign.eu.




czwartek, 10 grudnia 2015

Design: Gdy kreatywność króluje!


Po raz kolejny przekonujemy się, że ograniczenia w projektowaniu nie istnieją.
Co jest kluczem do sukcesu?
Ambitni ludzie z "otwartymi" głowami i wykładowcy umiejący wydobyć z uczniów to co najlepsze. Obejrzyjcie kolekcję nietypowych temperówek, stworzonych przez studentów Free University of Bolzano. Zadanie polegało na reinterpretacji przedmiotu codziennego użytku, a postawionym wymaganiem było skupienie się na samej czynności ostrzenia ołówka; nie tylko na formie wizualnej produktu.
Co powstało? 
Wiele niekonwencjonalnych produktów, których przeznaczenie nie do końca zawsze jest czytelne.



Luca Mantenuto stworzyła np. składającą się z kilku elementów kolekcję temperówek kształtem przypominających pędzel. Każda ma inny element ostrzący, który nie koniecznie używany jest w tradycyjny dla nas sposób, czyli poprzez umieszczenie w nim ołówka.



Marinetta Gorassini postawiła na prostotę i funkcjonalizm, tworząc przypominające pilniczek do paznokci ostrzałki. Ich drewniane wykończenie i obłe kształty pozwalają wygodnie korzystać z produktu.




I najbardziej odjechany projekt od Isabelli Sebalt czyli biustonosz ostrzący ołówki papierem ściernym. Ciekawy pomysł, który na pewno znajdzie sporo zwolenników wśród panów ;) Wzorniczo mało ciekawe ale warunek projektu, podkreślający niestandardowe metody ostrzenia uważamy za spełniony w 100% ;).





Zadania, które angażują projektanta nie tylko na płaszczyźnie umiejętności technicznych (warsztatu) ale również kreatywności to świetny sposób na sprawdzenie potencjału. Ta ostatnia jest obecnie jednym z kluczy do odniesienia sukcesu. Szczególnie w konkurencyjnym świecie designu, gdzie każdy prześciga się swoją pomysłowością i innowacyjnością. Rynek oczekuje więcej nowości ponieważ klienci stają się bardziej świadomi. Coraz częściej wolimy zapłacić więcej za rzecz, która nas zaskakuje pomimo, że jej przeznaczenie nie do końca jest znane.





Rodzi się pytanie: czy design powinien iść w stronę modowego "ready to wear" czy wyszukanego "high fashion"? Czy powinniśmy tworzyć coś, co usprawnia nasze życie czy w kontrze: skłania nas do interakcji, logicznego myślenia, analizy
Społeczeństwo staje się coraz bardziej wygodne i większość z nas dąży do usprawnienia wykonywanych na co dzień czynności, ale czy to dobry kierunek? Wg mnie nie, ponieważ jesteśmy coraz mniej zmuszani do użycia swoich szarych komórek, a każda rzecz od jedzenia po zakupy jest nam podana na srebrnej tacy z napisem "smacznego". Coraz mniej w nas zaradności i umiejętności logicznej oceny sytuacji; przestajemy działać instynktownie bo "inni" myślą za nas. Pytanie jest jedno: do czego to prowadzi?

Artur

środa, 13 maja 2015

Interiors: Geometric


Fenomen trójkątów polega na ich uniwersalnym kształcie i wielu formach zastosowania - na dużych płaszczynach jako element dominujący, albo w niewielkiej formie jako intrygujący dodatek. Mogą występować wszędzie - na podłogach, ścianach, meblach, poduszkach czy kubkach. Najczęściej wzory występują w kontrastowych, przykuwających wzrok zestawieniach, ale można też spotkać delikatnie pastelowe kompozycje.


 (ten ciąg kuchenny świetnie ożywia kolorowa ściana)

Trójkąty na podłodze? Proszę bardzo! Przykują uwagę od momentu wejścia a przy tym zdeterminują stylistykę reszty elementów. Modne kilkanaście lat temu podłogi układane w caro wracają w lekko zmodyfikowanej formie. Dlaczego więc nie eksperymentować jeśli mamy do nich sentyment?






(poduszki w geometryczne wzory to najczęściej wybierane dodatki)


Geometryczne wzory są ponadczasowe dlatego jeśli chcecie kupić przedmiot lub mebel, który nie stanie się passe za kilka miesięcy polecamy wybrać te zdobione trójkątami czy rombami. Ich styl wpiszę się świetnie w charakter każdego wnętrza i przełamie monotonię, Czasami nawet jeden skromny element jest w stanie wprowadzić charakterystyczny klimat. Trend jest łatwy w realizacji dlatego nie pozostaje nic innego jak wziąć się do działania!



(proste, monochromatyczne wnętrze i kilka mocniejszych elementów)

(a oto szybkie DIY z Pinterest'a. Bardzo efektowna ściana wyglądająca jak tapeta stworzona za pomocą prostych akcesoriów ;))

Co kupić? Najwięcej tekstyliów w geometryczne wzory dostaniemy w IKEI. Mamy dla Was kilka przykładów:

 (dywan z kolekcji PS- 499 zł)
(poduszka z kolekcji PS- 59,99 zł)
(lustro z kolekcji PS- 99,99 zł)
(komplet pościeli z kolekcji PS- 139,00 zł)

czwartek, 23 kwietnia 2015

Design: Praktyczne moduły od Urbio


Perch to najnowsza propozycja firmy Urbio, która poprzez swoje proste rozwiązania ułatwia nam codzienną organizację przestrzeni wokół. Kolekcja to moduły, które mogą posłużyć jako baza do żywej ściany lub po prostu do przechowywania najbardziej potrzebnych rzeczy. System jest oparty na silnych magnesach utrzymujących komponenty na przyklejanej do ściany bazie. Perch to niewymagający nawierceń sposób na zagospodarowanie ściany w biurze lub kuchni.



Poprzez formę montażu system jest idealny dla najemców, którzy nie chcą "szpecić" swojego mieszkania otworami. Wystarczy, że kupią moduły Perch i dowolnie je zakomponują. Kolekcja składa się z czterech, różnej wielkości pojemników:

Bitsy, Stumpy, Twiggy i Biggy:


 (STUMPY)
(BIGGY)
 (BITSY)
(TWIGGY)

(obejrzyj video i montaż urbio!)

Przechowywać możemy w nich dosłownie wszystko: zabawki dzieci, ulubione magazyny, długopisy, pędzle, wycinki z gazet. Mogą posłużyć również do organizacji strefy w łazience czy kuchni; opcji jest nieograniczona ilość. 

http://www.myurbio.com/

Po raz kolejny okazuje się, że proste rozwiązania są bardzo praktyczne ;)

wtorek, 14 kwietnia 2015

Architecture: Katowice- dla odmiany!



Hasło, jakim od kilku miesięcy reklamuje się stolica Górnego Śląska, zyskało dla mnie ostatnio nowe znaczenie. Zawsze Katowice kojarzyły się dla mnie z typowo przemysłowym miastem, które dla przeciętnego turysty ma bardzo mało do zaoferowania (szczególnie pod względem estetycznym). Wystarczyła jedna wizyta w piękny, słoneczny dzień aby ta opinia odeszła w zapomnienie.

Najbardziej zaskoczyły mnie i Olę zielone ściany (którym poświęciliśmy już post na blogu TUTAJ) w centrum, które ożywiają typowo miejską przestrzeń i przełamują "betonowy las". Ciekawie ustawione wzdłuż torowisk stanowią dość dobry zamiennik dla parków (w Krakowie mamy okalające centrum Planty).






Dużą inwestycją miasta jest plac kwiatowy, który budzi ostatnio spore kontrowersje. Ja uważam, że to bardzo dobry projekt, którego uroki będzie można szczególnie docenić latem, gdy drzewa w pełni rozkwitną. Spora ilość ławek zapewnia miejsce do integracji mieszkańców i wygląda ciekawie pod względem samej ergonomii i formy. Drzew na placu jest 20, to egzotyczne surmie. Ławek jest kilkanaście, są z drewna i stali nierdzewnej, siedziska są też na schodach i klombach (w klomby wmontowano gniazdka elektryczne, możemy więc tu podładować laptopa). Pomimo wielu narzekań o braku spójności i ciekawego konceptu plac swoją rolę spełnia a powinniśmy bardziej doceniać przestrzeń publiczną, która jest estetyczna, nowa, i wychodzi naprzeciw naszym codziennym potrzebom. Przebudowa Rynku nadal trwa i czekamy na jej efekty! 


(tak wygląda to dzisiaj, na początku sezonu)

(a tak na wizualizacji, nocą)

Spodobały nam się też designerskie ławeczki porozrzucane w uliczkach. Dodają "oddechu" i podkreślają aspiracje władz miasta. No i miło usiąść na ławce bez strachu o swoje jasne ubranie ;)




(miasto zyskuje kolory!)

Katowicki Spodek, czyli klasyka sama w sobie, robi spore wrażenie; ten budynek zasługuje na osobny post i wnikliwą analizę Arch/tecture ale to co powstało obok niego to dopiero zaskoczenie! 
Międzynarodowe Centrum Konferencyjne. MCK nadaje się na praktycznie każde wydarzenie. W sali wielofunkcyjnej z ponad 8 tys. mkw., zmieści się nawet 12 tys. osób, można tu z powodzeniem organizować kongresy, konferencje. Nawet katowicki turniej tenisowy WTA był rozgrywany na terenie centrum! Kilka sali konferencyjnych, górne i dolne foyer, sala bankietowa na 800 miejsc. Nas zachwyciła sama bryła i połączona z budynkiem strefa zielona zaprojektowana bardzo w "naszych" klimatach. W słoneczny dzień mieszkańcy miasta relaksowali się na wzniesieniu czytając książki czy rozmawiając ze sobą. Jesteśmy bardzo na tak. Docelowo kierowaliśmy się w stronę Spodka a to co zobaczyliśmy obok bardzo przypadło nam do gustu. To kolejny dowód na to, że miasto się rozwija i inwestuje w dobrą architekturę (nie tylko samego budynku ale i krajobrazu).





Autorem prac projektowych dla MCK jest warszawska pracownia architektoniczna JEMS ARCHITEKCI Sp. z o.o.Gmach jest zamknięty w prostej, wyrazistej formie a głównym celem projektu było ciekawe wkomponowanie go w strefę Spodka. Założenie takie doprowadziło do uformowania gmachu, którego głównymi elementami kompozycyjnymi są dach (zielona dolina), wkomponowany w system terenowych skarp.




(zdjęcia wnętrz autorstwa Dziennika Zachodniego)

Postanowiłem podzielić post na dwie części. Jest jeszcze kilka inwestycji czy miejsc w Katowicach, którym warto się przyjrzeć bliżej. Czasami możemy pozytywnie się zaskoczyć i cieszymy się, że kolejne BlogInTalk (na które się wybieramy) odbędzie się właśnie tutaj. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...