Secesyjna dzielnica Barcelony, niepowtarzalny klimat i stare mieszkanie podzielone wieloma ściankami sprawiającymi wrażenie labiryntu. To wyzwanie przed jakim stanęła CaSA i Margherita Serboli. W efekcie powstało
urokliwe wnętrze dla włoskiej rodziny, która spędza w nim swoje wakacje.
Oryginalny układ był
bardzo niepraktyczny i marnował sporo miejsca. Podłużny układ wymagał poszatkowania przestrzeni ścianami przez co w efekcie
powstało sporo pomieszczeń bez dostępu do światła dziennego. Dlatego cały
układ poddano renowacji a jego głównymi osiami zostały
nośne ściany wokół których zorganizowano całą przestrzeń.
Klienci chcieli
3 dwuosobowych sypialni i utrzymania ducha dzielnicy
interpretując go na współczesny język. To właśnie dlatego mamy tutaj kilka elementów z "historią" jak drewniana komódka, elementy surowego drewna w zabudowach wnękowych czy
niezwykła podłoga, która sprawdzi się zarówno we wnętrzach
współczesnych jak i stylizowanych. Na uwagę zasługuje również
odkryty w salonie fragment sufitu z czerwonej cegły podkreślający charakter wnętrza. Różowy kolor jest tutaj akcentem a także granicą między strefą dzienną a sypialnianą.
Kolory są po to aby
podkreślić wakacyjny charakter apartamentu oraz ciekawie przełamać jego koncepcję. Ciekawie wygląda
połączenie surowego drewna z pastelami a do tego miksu projektanci dorzucili jeszcze kolorowe obrazy. Wszystko
oscyluje między wakacyjnym relaksem a duchem secesji, którego nie wątpliwie udało się złapać.
Lubicie ten klimat? Dla mnie jest trochę "za dużo" pasteli. Lubię takie kolory ale nie w takim natężeniu. Za to
podłoga jest perfekcyjna. Ona tworzy w tym wnętrzu cały klimat i świetnie przełamuje biel reszty ciągu. Ogólnie mieszkanie jest na pewno
oryginalne i chyba nie każdy się w nim odnajdzie. Kilka drobnych poprawek i mógłbym tam urzędować; nie tylko w wakacje!